14
maj
08

Odzyskiwanie danych – analiza problemu

Oto odpowiedź na artykuł, który ukazał się w magazynie CHIP (04/2008) pt “Sam odzyskaj sowje dane”. Odpowiedź ta została napisana przez Przemcio_314 (forum IDG) przy współpracy z okzo_okzo (forum IDG). Odpowiedź ta jest dość długa dlatego zdecydowałem się podzielić ją na 3 części:

A oto pierwsza część:

Ze względu na braki czasowe i szereg obowiązków, rzadko kiedy mam czas odnieść się do niektórych publikacji zamieszczanych w czasopismach zajmujących się tematyką IT.


Tym razem jednak zostałem do tego wręcz zmuszony. Artykuł, który poruszył większość udzielających się na Forach dyskusyjnych użytkowników i specjalistów z branży odzyskiwania danych ukazał się w ostatnim magazynie Chip (numer 4/2008), a jego Autorem jest P. Jerzy Majdaniec. Niestety zanim Autor sam zdąży się przekonać na własnej skórze (czego z całego serca życzę), że wyprodukował Artykuł o szkodliwej i niebezpiecznej treści, zdąży go zapewne przeczytać wielu Czytelników. Być może – czego akurat nikomu nie życzę – część z nich będzie miała w przyszłości taki czy inny problem z danymi. Jeżeli skorzysta punkt po punkcie z zawartych tam informacji, to jest spora szansa, że problem zostanie rozwiązany radykalnie. Nastąpi całkowite zniszczenie danych razem z nośnikiem – czyli dyskiem twardym.

Nie chciałbym jednak poprzestać wyłącznie na krytyce tego Artykułu, bo to nie wnosi nic wartościowego. Chciałbym się odnieść po kolei do wstępu i wszystkich siedmiu punktów wspomnianej publikacji, co być może pozwoli Czytelnikom na nieco lepsze zorientowanie się w problematyce odzyskiwania danych. Chciałbym jednocześnie poinformować wszystkich zainteresowanych, że w każdej chwili mają do dyspozycji pomoc ze strony specjalistów z branży odzyskiwania danych na Forum Elektroda.pl w Dziale HDD i odzyskiwanie danych. Pomijając fakt, że opublikowany Artykuł niweczy ponad pół roku naszej pracy z użytkownikami Forum, to opisane tam operacje świadczą o poważnych brakach Autora (a może nie tylko Autora) w zakresie podstaw pracy z tego rodzaju awariami i urządzeniami.

Można odnieść wrażenie, ze Autor chciał szybko dorobić parę złotych przed Świętami niż przygotować naprawdę rzeczowy artykuł, no chyba, że został celowo niedoinformowany lub wprowadzony w błąd.

W branży odzyskiwania danych nie istnieją podręczniki w rodzaju HOW-TO opisujące proces odzyskiwania danych. Większość potrzebnych informacji specjaliści zdobywają często na podstawie własnych wielomiesięcznych badań i doświadczeń przeprowadzanych na poszczególnych modelach dysków. Ze względu na różnorodność modeli, konstrukcji, struktury oprogramowania i kilku dodatkowych czynników trudno stworzyć uniwersalną metodologię pracy ze wszystkimi modelami dysków twardych. W zasadzie jest to praktycznie niemożliwe, głównie ze względu na konieczność indywidualnego traktowania każdego uszkodzenia. Należy jednak zaznaczyć, że w większości przypadków odzyskiwanie danych kończy się pełnym sukcesem.

Stając w obliczu tak kryzysowej sytuacji jaką jest utrata danych, przed podjęciem dalszych działań naprawdę warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę jesteśmy w stanie samodzielnie poradzić sobie z problemem? O ile uszkodzenie danych (czy choćby związanego z nimi dysku twardego) może przytrafić się każdemu użytkownikowi, o tyle odzyskanie tych danych w niektórych przypadkach może być dla użytkownika dosyć problematyczne. Szczególnie w domowych warunkach. Użytkownik musi bowiem sam określić, na jakim poziomie jest jego wiedza z takich dziedzin jak informatyka, elektronika i mechanika, a także jakie posiada zdolności manualne. Często bowiem zachodzi potrzeba ingerencji w elektronikę dysku, czy zamkniętych wewnątrz obudowy układów elektromechanicznych. Żeby mieć świadomość tego na co się porywamy, odpowiedzmy sobie choćby na pytanie czy wiemy jak wygląda Master Boot Record i jakie jest jego zadanie.

Spróbujmy więc wyobrazić sobie powierzchnię talerza dysku, gdzie znajduje sie np. 70 tys ścieżek, a dodatkowo talerz obraca się z prędkością np. 7200 obr/min. Nad nim na ramieniu przemieszcza się nad jego powierzchnią głowica, nie dotykając jednak samej powierzchni. Tak to wygląda w dużym uogólnieniu. Uogólnieniu, bo każdy producent ma swoje niepowtarzalne i niespotykane u innych rozwiązania zarówno programowe, jak i elektromechaniczne. Praktycznie z każdym modelem dysku obowiązuje nieco inna procedura postępowania w przypadku uszkodzeń. Również przy często spotykanych tzw. uszkodzeniach logicznych (czyli uszkodzeniach struktury systemu plików), obowiązuje absolutnie indywidualne podejście w każdym przypadku. Często zdarza się, że uszkodzenie logiczne zostało wywołane mniejszym lub większym uszkodzeniem mechanicznym, lub – co się również zdarza – awarią zasilania.

Tu należy sobie również zadać fundamentalne pytanie: czy jako zwykli użytkownicy przygotowujemy się do wcześniej czy później nieuniknionej awarii?

W większości przypadków niestety nie. Nie robimy kopii zapasowych, bo to czasochłonne i rzadko jest na to czas, nie tworzymy punktów przywracania, a usługa przywracania systemu jest z reguły wyłączona (bo w powszechnym odczuciu spowalnia komputer i zajmuje miejsce na dysku). Mowa oczywiście o najbardziej popularnym w chwili obecnej systemie operacyjnym, jakim jest Windows XP. O ile użytkownik ma świadomość rodzaju systemu operacyjnego, o tyle system plików bywa już mniej znany. Więc jaki mamy system plików – FAT32 czy NTFS – i na czym polega różnica, skoro Windows XP może działać na obu?

Pojawiają się nowe pytania i nowe wątpliwości.

Jak wobec tego wykonać samodzielnie prawidłową analizę problemu i jak sobie poradzić?
Odpowiedziami na tego rodzaju pytania zajmujemy się właśnie na Forum.


0 Odpowiedzi do “Odzyskiwanie danych – analiza problemu”



  1. No Comments Yet

Napisz odpowiedź